Fiskus sięga coraz głębiej. Szykuje się kolejny cios
Fiskus coraz głębiej sięga do kieszeni banków. W ciągu ośmiu miesięcy ich obciążenie podatkiem dochodowym wzrosło aż o 4
Streszczenie artykułu (AI)
Sektor bankowy w Polsce w 2026 r. zakończył się zyskiem netto na poziomie 29,3 mld zł, co oznacza spadek o 11,9% w porównaniu z poprzednim rokiem. Zysk brutto wzrósł natomiast o 2% do 45,7 mld zł. Analitycy spodziewają się poprawy rentowności sektora w przyszłym roku, z prognozą wzrostu zysków o 24% w 2027 r. Jednakże, reforma WIBOR-u, ryzyko dalszych strat związanych ze sporami prawnymi oraz możliwość wprowadzenia kolejnych podatków mogą stanowić zagrożenia dla banków.
Treść linkowanego artykułu
Prawdziwe dziennikarstwo\. Niezależna redakcja\. ZA DARMO\.
- Po ośmiu miesiącach 2026 r. zysk netto sektora bankowego wyniósł 29,3 mld zł, o 11,9 proc. mniej niż rok wcześniej. Zysk brutto wzrósł natomiast o 2 proc., do 45,7 mld zł.
- Andrzej Powierża, analityk Citi, prognozuje, że zyski ośmiu analizowanych przez niego banków giełdowych spadną w 2026 r. o około 6 proc., ale w 2027 r. wzrosną o 24 proc. Oznaczałoby to nowy rekord.
- Michał Konarski z Biura Maklerskiego mBanku również spodziewa się poprawy w przyszłym roku. Zastrzega jednak, że prognozy wymagają aktualizacji ze względu na zmianę oczekiwań dotyczących stóp procentowych.
- Zagrożeniem dla banków są potencjalne koszty przejścia z WIBOR-u na POLSTR, rosnące ryzyko prawne związane z kredytami konsumenckimi oraz możliwość wprowadzenia kolejnego podatku.
Fiskus zabrał więcej. Banki mogą pobić rekord
Wiele wskazuje na to, że w tym roku nie uda się powtórzyć tego wyniku, choć sektor nadal zarabia więcej przed opodatkowaniem. Za spadek zysków netto odpowiada przede wszystkim wyższy podatek dochodowy.Polskie banki zakończyły rekordowy 2025 r. zyskiem netto na poziomie 48,8 mld zł.
Z danych Narodowego Banku Polskiego wynika, że, o 0,9 mld zł więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Tymczasem , czyli był o 4 mld zł niższy niż przed rokiem. To pierwszy od 2022 r. spadek wyniku netto sektora po ośmiu miesiącach.od stycznia do sierpnia 2026 r. sektor wypracował 45,7 mld zł zysku przed opodatkowaniemzysk netto wyniósł 29,3 mld zł
Za tę różnicę w największym stopniu odpowiada podatek dochodowy. Obciążenie wykazane przez banki w rachunku wyników wzrosło z 11,3 do 16,4 mld zł, a efektywna stopa podatkowa – z 25,3 do 35,9 proc. zamiast wcześniejszych 19 proc.Od początku 2026 r. banki płacą CIT według podwyższonej stawki 30 proc.
Pomimo wyższych obciążeń analitycy spodziewają się poprawy rentowności sektora w przyszłym roku. Ich prognozy wskazują nawet na możliwość pobicia rekordu z 2025 r.
– Na ten rok prognozuję około 6-procentowy spadek zysków banków, natomiast w przyszłym roku oczekuję ich wzrostu o 24 proc. To prognoza dla ośmiu banków giełdowych, które analizuję (PKO BP, Pekao, Erste, mBank, ING, Millennium, Alior, BNP Paribas). Jej realizacja oznaczałaby, że w 2027 r. uda się pobić rekord zysków z 2025 r. – mówi money.pl Andrzej Powierża, analityk Citi.
## DLA CIEBIEZaczynał od stodoły\. Dziś sprzedaje tysiące stołów roczniePodobnie perspektywy sektora ocenia Michał Konarski z Biura Maklerskiego mBanku. Jego zdaniem obecna dynamika wskazuje, żezysk netto całego sektora za 2026 r. powinien być niższy niż w rekordowym 2025 r., ale wyższy niż w 2024 r., kiedy banki zarobiły 40,1 mld zł.
> Jest to o tyle interesujące, że banki są obecnie obciążone znacznie wyższym podatkiem CIT – zwraca uwagę Konarski.
Analityk spodziewa się jeszcze lepszego 2027 r. Według prognoz BM mBanku średni zwrot z kapitału (ROE) polskich banków giełdowych wzrośnie z 14,8 proc. w 2026 r. do 17,5 proc. w 2027 r.
Co napędza zyski banków?
Perspektywa rekordowych wyników może zaskakiwać, zwłaszcza że banki mierzą się nie tylko z lecz także z rosnącymi kosztami działalności i skutkami wcześniejszych obniżek stóp procentowych.wyższymi podatkami,
Po ośmiu miesiącach 2026 r. wynik odsetkowy sektora, czyli różnica między przychodami z odsetek a kosztami ich wypłacania, wyniósł 73,2 mld zł wobec 73,4 mld zł rok wcześniej. Oznacza to niewielki, 0,3-procentowy spadek. Wynik z prowizji wzrósł natomiast o 5,6 proc., do 14 mld zł.
Jednocześnie koszty administracyjne banków zwiększyły się o 8,9 proc., do 39,6 mld zł, a koszty pracownicze – o 8,4 proc. Łączne przychody operacyjne netto rosły zdecydowanie wolniej, bo o 2,1 proc.
, które banki tworzą na przewidywane straty, między innymi wynikające ze sporów sądowych z klientami. Według danych NBP ich wartość wyniosła 2,7 mld zł wobec 5,2 mld zł przed rokiem, co oznacza spadek o 48 proc.Dlaczego zatem zysk brutto sektora nie spadł?Pomogły mniejsze obciążenia związane z rezerwami
> Negatywny wpływ obniżek stóp procentowych na wyniki sektora został w dużej mierze zrekompensowany spadkiem kosztów związanych z kredytami frankowymi. Gdyby nie ten czynnik, spadek zysków byłby zdecydowanie głębszy – wyjaśnia Andrzej Powierża.
Miesięczne dane NBP nie pozwalają jednak bezpośrednio ustalić, jaka część rezerw dotyczy kredytów frankowych, a jaka innych rodzajów ryzyka, w tym sankcji kredytu darmowego.
Z zestawienia Biura Maklerskiego mBanku, opracowanego na podstawie danych banku centralnego, wynika również, że . Mocno rosły kredyty konsumenckie i hipoteczne, podczas gdy kredyty dla przedsiębiorstw wytraciły tempo wzrostu.koszt ryzyka kredytowego w lipcu był najniższy od pięciu lat
Rewolucja w bankach\. Po kolei ogłaszają\. Znamy kulisy rozmów o wielkiej reformieZdaniem Powierży przyszłorocznej poprawie wyników będą sprzyjać rosnąca akcja kredytowa, zwiększająca się wartość depozytów oraz stabilizacja marż odsetkowych.
– Rosną wolumeny kredytów i depozytów, a przy założeniu stabilizacji stóp procentowych marża odsetkowa nie powinna się obniżać. W swoich prognozach zakładam, że stopy pozostaną na zbliżonym poziomie. Ewentualne podwyżki mogłyby dodatkowo poprawić wyniki banków – mówi analityk Citi.
Jak zaznacza Powierża, największa poprawa następuje w 2026 r. W kolejnym roku jej skala będzie już mniejsza, ale nadal powinna korzystnie wpływać na zyski sektora.Wyniki banków powinny nadal wspierać stopniowy spadek kosztów związanych z .kredytami frankowymi
Stopy procentowe zmieniają prognozy
Oczekiwania dotyczące jej kierunku zaczynają się jednak zmieniać, co zmusza analityków do ponownego przyjrzenia się prognozom.Jednym z najważniejszych czynników decydujących o przyszłorocznych wynikach banków pozostaje polityka pieniężna.
– Jesteśmy w dość specyficznym momencie, jeśli chodzi o prognozowanie wyników sektora bankowego. Wiele prognoz rynkowych wymaga aktualizacji po trzecim kwartale, przede wszystkim ze względu na istotną zmianę oczekiwań dotyczących stóp procentowych – mówi Michał Konarski.
Jak wyjaśnia, Tymczasem dotychczasowe prognozy wyników banków przygotowane przez biuro maklerskie wciąż opierają się na założeniu stabilnych stóp procentowych.makroekonomiści mBanku spodziewają się jednej podwyżki stóp procentowych w listopadzie 2026 r. i kolejnych dwóch w pierwszym kwartale 2027 r.Obecnie stopa referencyjna NBP wynosi 3,75 proc\.
, ale miałyby również drugą stronę. Wyższy koszt pieniądza może osłabić zainteresowanie klientów zaciąganiem nowych zobowiązań.Ewentualne podwyżki mogłyby poprawić wynik odsetkowy sektora
> Trzeba pamiętać, że ewentualne podwyżki stóp mogą negatywnie wpłynąć na popyt na kredyty hipoteczne, który jest szczególnie wrażliwy na koszt pieniądza – zastrzega Konarski.
Ostateczny wpływ polityki pieniężnej na wyniki sektora będzie więc zależał zarówno od zmian marż bankowych, jak i od popytu na nowe kredyty.
Ile banki zarobią w całym 2026 r.?
W latach 2023–2025 zysk netto banków za dwanaście miesięcy był od 1,39 do 1,49 raza wyższy niż wynik osiągnięty po ośmiu miesiącach. Gdyby podobna proporcja utrzymała się w tym roku, sektor zakończyłby 2026 r. zyskiem na poziomie 40,7–43,8 mld zł, czyli o około 10–17 proc. niższym niż w rekordowym 2025 r.
To poglądowa symulacja oparta na historycznych proporcjach, a nie prognoza. Rzeczywisty wynik może się od niej znacznie różnić, między innymi ze względu na zmianę opodatkowania, sytuację na rynku stóp procentowych oraz skalę rezerw tworzonych przez banki pod koniec roku.
> W czwartym kwartale mogą pojawić się dodatkowe obciążenia związane z ryzykiem prawnym. Wraz ze zbliżającym się końcem roku i pracami audytorów spodziewam się wzrostu rezerw na , a także nieco wyższych, w ujęciu kwartał do kwartału, rezerw na kredyty frankowe – mówi Konarski.sankcję kredytu darmowego
O ile końcówka 2026 r. może przynieść dodatkowe koszty związane ze sporami sądowymi, o tyle w przyszłym roku dojdą kolejne niewiadome. Najważniejsze dotyczą reformy wskaźników referencyjnych, rozwoju sporów z kredytobiorcami oraz możliwości wprowadzenia nowego podatku.
Reforma WIBOR-u może kosztować banki miliardy
– nowy wskaźnik referencyjny, który ma zastąpić dotychczasową stawkę wykorzystywaną między innymi w kredytach hipotecznych.Jednym z największych znaków zapytania pozostaje przejście z WIBOR\-u na POLSTR
Miliony kredytobiorców mogą dostać listy z banków\. Tak resort chce przyspieszyć koniec WIBOR\-uZ uzasadnienia projektu ustawy, nad którym trwają prace, wynika, że w 2027 r. banki miałyby przeprowadzić szeroko zakrojoną akcję proponowania klientom dobrowolnej zmiany wskaźnika w obowiązujących umowach. Wciąż jednak nie wiadomo, na jakich zasadach miałaby się odbywać taka operacja.
> Zgodnie z rozważanymi rozwiązaniami banki miałyby przedstawiać klientom posiadającym kredyty oparte na WIBOR-ze propozycję dobrowolnej zmiany wskaźnika na POLSTR. Na obecnym etapie – mówi Michał Konarski.nie ma jednak jasności co do zastosowania spreadu korygującego
Jego zastosowanie pozwalałoby ograniczyć zmianę oprocentowania wynikającą wyłącznie z zastąpienia WIBOR-u przez POLSTR. Nie ma jednak pewności, czy taki mechanizm będzie dopuszczalny przy dobrowolnym aneksowaniu umów kredytowych.Spread korygujący ma wyrównywać ekonomiczną różnicę między starym a nowym wskaźnikiem\.
Dla banków może to być kwestia miliardów złotych.– To bardzo istotna kwestia, ponieważ POLSTR jest obecnie o około 30 punktów bazowych niższy od WIBOR-u. Jeżeli przy dobrowolnej konwersji , efekt dla banków może być zbliżony do obniżki stóp procentowych. Co więcej, konieczność skorygowania przyszłych przepływów pieniężnych z kredytów mogłaby oznaczać dodatkowe, potencjalnie kilkumiliardowe obciążenie wyniku odsetkowego sektora. Jest to ryzyko, którego rynek może jeszcze w pełni nie uwzględniać w prognozach – ostrzega Konarski.nie zostanie zastosowany spread korygujący
W praktyce zastąpienie WIBOR-u niższym wskaźnikiem, bez mechanizmu wyrównującego różnicę, mogłoby zmniejszyć przyszłe przychody odsetkowe banków z części kredytów. Dla kredytobiorców taka zmiana mogłaby natomiast oznaczać niższe oprocentowanie.
Minister zapewnia, że Polacy nie stracą na reformie WIBOR\. Liczby mówią co innegoSkala ewentualnych kosztów pozostaje jednak nieznana. Nie wiadomo, ilu klientów zdecyduje się na zmianę wskaźnika ani jak duża będzie różnica między WIBOR-em a POLSTR-em w momencie podpisywania aneksów.
– Nie znamy ostatecznego kształtu ewentualnych przepisów, nie wiemy, ilu kredytobiorców zdecydowałoby się na zmianę wskaźnika ani jaka byłaby wówczas różnica między WIBOR-em a POLSTR-em – zaznacza Andrzej Powierża.
Ewentualne kilkumiliardowe obciążenie zależy zatem zarówno od decyzji ustawodawcy, jak i od zachowania kredytobiorców. Ryzyko jest jednak istotne, ponieważ jego materializacja mogłaby uszczuplić przyszłoroczne zyski banków niezależnie od koniunktury gospodarczej.
Sankcja kredytu darmowego. Kolejne ryzyko dla banków
Drugim źródłem niepewności są spory dotyczące kredytów konsumenckich, przede wszystkim związane z . W określonych przypadkach naruszenia przez bank ustawowych obowiązków sankcja pozwala konsumentowi spłacić kredyt bez odsetek i innych kosztów należnych kredytodawcy.sankcją kredytu darmowego
Dla banków wiąże się to z ryzykiem strat finansowych i koniecznością tworzenia dodatkowych rezerw. Ich skala będzie zależała między innymi od liczby sporów, rozstrzygnięć sądowych oraz oceny ryzyka przez poszczególne instytucje. – Szczególnie w tym drugim przypadku trudno obecnie przewidzieć dalszy rozwój sytuacji, a – mówi Konarski, odnosząc się do kosztów frankowych i sankcji kredytu darmowego.ryzyko wzrostu rezerw pozostaje aktualne
Spór o darmowy kredyt nabiera rozpędu\. Tysiące nowych pozwówZnaczenie obu zagrożeń pokazują założenia prognozy Citi dotyczącej przyszłorocznych wyników banków.
– Prognozowany przeze mnie 24-procentowy wzrost zysków w 2027 r. zakłada brak dodatkowych kosztów związanych z przejściem z WIBOR-u na POLSTR, brak większych strat wynikających z sankcji kredytu darmowego oraz stabilizację stóp procentowych – wyjaśnia Powierża.
Prognoza rekordowych zysków opiera się więc na założeniu, że oraz sporów dotyczących kredytów konsumenckich.sektor uniknie dodatkowych, istotnych obciążeń związanych z reformą WIBOR\-u
Politycy chcą sięgnąć po kolejne miliardy
Choć banki od początku 2026 r. płacą wyższy CIT, w debacie politycznej pojawił się już pomysł nałożenia na sektor kolejnej daniny.Do ryzyk prawnych dochodzi możliwość dalszego zwiększenia obciążeń podatkowych.
, były premier osiągających zwrot z kapitału (ROE) powyżej 10 proc. Nie przedstawił szczegółowej konstrukcji daniny ani jej stawki, ale oszacował, że mogłaby przynosić budżetowi od 15 do 20 mld zł rocznie. Nazwał to ostrożnym szacunkiem.Jak opisał money\.pl 3 październikaMateusz Morawiecki zaproponował dodatkowe opodatkowanie zysków banków
Czy nie za dużo już tego tłuszczyku? – pytał były premier.
Propozycja pojawia się w momencie, gdy rentowność większości banków giełdowych wyraźnie przekracza wskazany przez niego próg. Według prognoz BM mBanku w 2026 r. ROE powyżej 10 proc. osiągną wszystkie analizowane przez dom maklerski banki giełdowe poza BOŚ Bankiem. Są to: Alior Bank, Bank Handlowy (Citi), Bank Millennium, Bank Pekao, BNP Paribas Bank Polska, ING Bank Śląski, PKO BP oraz Erste Bank Polska.
Sektor jest już obciążony dwoma odrębnymi podatkami: dochodowym CIT oraz tak zwanym podatkiem bankowym, naliczanym od określonej wartości aktywów., choć zgodnie z przyjętym harmonogramem w 2027 r. ma spaść do 26 proc., a od 2028 r. – do 23 proc.W 2026 r\. stawka CIT wzrosła do 30 proc\.
Przy hipotetycznym zysku brutto na poziomie 60 mld zł różnica czterech punktów procentowych oznaczałaby, w dużym uproszczeniu, około 2,4 mld zł mniejsze obciążenie podatkowe. To wyliczenie money.pl, zakładające niezmienioną podstawę opodatkowania i nieuwzględniające innych czynników wpływających na efektywny podatek.Samo obniżenie CIT w przyszłym roku mogłoby poprawić wyniki netto banków.
Pojawia się jednak pytanie, czy politycy pozwolą bankom zatrzymać większą część zysków.
Andrzej Powierża nie spodziewa się wprowadzenia dodatkowego podatku w 2027 r., przede wszystkim ze względu na uwarunkowania polityczne.
> Wiele zależy oczywiście od konstrukcji takiego podatku, ale istotne są również uwarunkowania polityczne. Trudno zakładać, że prezydent będzie skłonny wspierać rząd w pozyskiwaniu nowych źródeł finansowania. Dlatego ewentualna propozycja dodatkowego opodatkowania banków prawdopodobnie nie uzyskałaby jego aprobaty – mówi analityk Citi.
Powierża nie wyklucza jednak, że trudna sytuacja finansów publicznych skłoni rządzących do poszukiwania dodatkowych wpływów.
– Wprowadzenie kolejnego, de facto trzeciego podatku obciążającego ten sam sektor byłoby rozwiązaniem dość niezwykłym. Nie można go jednak wykluczyć, biorąc pod uwagę sytuację budżetu państwa. Wysokie zyski banków, które według moich prognoz mogą nadal rosnąć, byłyby łakomym kąskiem dla każdego ministra finansów – dodaje.
, ale poważniej ocenia ryzyko dalszego zwiększania obciążeń podatkowych.Michał Konarski podchodzi do samej propozycji Morawieckiego z dystansem
– Do propozycji Mateusza Morawieckiego dotyczących dodatkowego opodatkowania banków podchodziłbym z dystansem, biorąc pod uwagę jego obecną pozycję polityczną. Nie oznacza to jednak, że sam pomysł zwiększenia obciążeń sektora należy lekceważyć – mówi.
Analityk przypomina, że Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz już wcześniej postulowała dodatkowe opodatkowanie ponadprzeciętnych zysków banków, a ostatecznie doszło do podwyższenia CIT.
> W obecnej sytuacji finansów publicznych ryzyko wprowadzenia kolejnych podatków w 2027 r. jest realne i powinno być uwzględniane przy ocenie perspektyw sektora – podkreśla Konarski.
Rekord w 2027 r. pod znakiem zapytania
Najbliższym sprawdzianem dla optymistycznych prognoz będą wyniki banków za trzeci kwartał, po których analitycy zamierzają zaktualizować swoje szacunki. O ostatecznym zysku sektora w 2026 r. w dużej mierze zdecydują natomiast rezerwy utworzone w ostatnich miesiącach roku.
Perspektywy na 2027 r. wydają się korzystniejsze. Bankom mogą sprzyjać wzrost wartości kredytów i depozytów, stabilizacja lub podwyżki stóp procentowych, dalszy spadek kosztów frankowych oraz obniżenie ustawowej stawki CIT z 30 do 26 proc.
Na drodze do rekordowych zysków stoją jednak reforma WIBOR-u, ryzyko dalszych strat związanych ze sporami prawnymi oraz możliwość wprowadzenia kolejnych podatków. Skala tych obciążeń pozostaje trudna do oszacowania.
Tak w Polsce robi się reformę wartą nawet 10 bilionów złotych\. Rozmowy, które miały nie ujrzeć światła dziennegoSektor potrafi utrzymywać wysoką rentowność mimo rosnących kosztów i większego opodatkowania. Coraz większy wpływ na jego ostateczne wyniki mają jednak czynniki, na które banki mają ograniczony wpływ.
O tym, czy 2027 r. przyniesie nowy rekord, mogą więc zdecydować nie tylko kredytobiorcy i stopy procentowe, lecz także ustawodawca, sądy i fiskus.